Myślisz o rozpoczęciu sprzedaży w internecie? Chcesz, by Twoja oferta pojawiła się w bazarek.pl?

Załóż sklep internetowy na naszej platformie SklepyFirmowe.pl!
Załóż własny sklep

  • • 21 dni za darmo
  • • od 19 zł miesięcznie

Piwo: napój narodowy, Jan Kochańczyk

Cena: 12,08 zł

Przejdź do sklepu

jeśli chcesz złożyć zamówienie lub dowiedzieć się
czegoś więcej na temat tego produktu

Informacje o Piwo: napój narodowy, Jan Kochańczyk

Od niepamiętnych czasów piwo było podstawowym napojem Polaków. Aż do końca XVI wieku nie miało praktycznie żadnej konkurencji. Nie była wtedy znana herbata czy kawa. Woda była często zanieczyszczona i niebezpieczna dla zdrowia. 400 lat temu historyk Bartosz Paprocki pisał o znakomitej osobliwości, czyli mazurskim szlachcicu Jarzynie herbu Trzaska. Uchodził on za absolutnego dziwaka, bo... Pił tylko wodę i dlatego zyskał przydomek: "Woda". Niskoprocentowe piwne trunki, jak mawiał pan Rej z Nagłowic "nie zaparzały głowy" tak, jak bardziej ogniste napoje. Ambitna Włoszka, królowa Bona, której decyzje spotykały się często z oporem mężczyzn polskich, mawiała: "Polska krew z piwa - nieburzliwa". Wiedziała, że złoty napój nie odbiera rozsądku i nie prowokuje tak do burd jak mocniejsze napitki. Co prawda, bogaci panowie często nadmiernie używali wina i gorzałki. Gościnność polska już w dawnych wie-kach była przysłowiowa. Hiszpański prawnik Roizius, bohater znanej fraszki Kochanowskiego "O doktorze Hiszpanie", którego polski poeta z kompanami tak spił w trakcie wesołej nocy, że "kładł się spać trzeźwy, a wstał pijany" - tak opisywał polskie obyczaje: "Żegnaj, burzliwy Krakowie, bo tutaj życie nie jest niczym jak piciem". Nadmierne picie potępiali moraliści, jednak aż do XVI wieku nie było ono zjawiskiem powszechnym. Nie przyjął się u nas moskiewski fason picia mocnej, zanieczyszczonej wódki, która - jak pisał Jan Chryzostom Pasek - "im najmocniej śmierdzi, tym w pokaźniejszej jest u Moskali cenie! Przysmak taki, żeby koza wrzeszczała, gdyby jej gwałtem wlał". Chłopi i panowie szlachta pili piwo, bogatsi miód i wino; gorzałka długo była traktowana jako lekarstwo. Literatura staropolska i późniejsza nie oddaje prawidłowo "przewagi" piwa nad innymi trunkami. Piwo było w codziennym życiu czymś tak powszechnym, iż prawie niezauważalnym. Poeci zaś niezwykle często naśladowali aż nazbyt dosłownie dawnych mistrzów greckich i rzymskich, którzy z oczywistych przyczyn sławili przede wszystkim wino i boskiego Bachusa. W karczmach tymczasem - głównych ośrodkach życia towarzyskiego dawnych Polaków - dominowało piwo i rytuały z nim związane. Na przykład "rząd", czyli zwyczaj płacenia za piwo po kolei: najpierw jeden płaci za wszystkich, potem drugi, potem trzeci - i tak dalej. Przestrzegano szlachciców, by nie siadali w rząd z chłopami. Tymczasem w czasach Piastów w karczmach panowały dość demokratyczne obyczaje. Prawo stanowiło na przykład, iż chłop, który zranił szlachcica w trakcie biesiady w ogóle nie płacił żadnej nawiązki. Można więc przypuszczać, iż jak zauważył nasz wspaniały pisarz historyczny Paweł Jasienica - "wielmożnym" i "pracowitym" często się zdarzało biesiadować, nawet awanturować się razem. Inny przepis orzekał, iż wolno...
ISBN 9788363080105
Autor Jan Kochańczyk
Wydawnictwo E-bookowo
Ilość stron 135
Rok wydania 2012
Tematyka kulinaria, hobby, poradniki

do góry ↑